Codzienne zapiski

Być może myślisz, że pisanie nie jest dla Ciebie. W szkole nie lubiłaś polskiego i na samą myśl o napisaniu wypracowania dostawałaś gęsiej skórki. Doskonale Cię rozumiem. Też tak miałam. Język polski nie należał do moich ulubionych przedmiotów. Zdecydowanie wolałam matematykę. Świat cyferek, a nie słów bardziej do mnie wtedy przemawiał. „Lanie wody” to było dla mnie pojęcie abstrakcyjne. Bardziej ze mną rezonowało „Krótko, zwięźle i na temat”.
Moja przygoda z pisaniem rozpoczęła się od książki Julii Cameron „Droga artysty”. Jest to 12-tygodniowy kurs odkrywania własnej kreatywności. Jednym z zadań w tym kursie jest pisanie codziennie trzech stron. Jak się o tym dowiedziałam to na początku mnie to przeraziło. „Aż 3 strony! Przecież ja nie lubię i nie potrafię pisać.” – taka była moja reakcja. Trochę mnie uspokoiła informacja, że jak nie będę wiedziała o czym pisać to mogę to wprost napisać „Nie wiem o czym pisać” tylko po to, żeby zapełnić te 3 strony.
Na początku opisywałam jak wyglądał mój dzisiejszy dzień. Nic innego mi do głowy nie przychodziło. Fascynujące i zadziwiające zarazem było dla mnie to, że od opisywania codziennych czynności na pierwszej stronie, przechodziłam płynnie do opisywania głębokich tematów na kolejnych. To często były tematy o których nawet nie myślałam danego dnia. Niesamowite jak te słowa same płynęły i zapisywały się na stronie.
Pisanie w piękny sposób otwiera nas na nas samych, na nasza głębię i pozwala skontaktować się z naszą intuicją. Dla mnie to było niesamowicie odkrywcze i bardzo mi się spodobało. Zostało ze mną do dziś. Teraz już mam kilka zeszytów tematycznych. Pisze codziennie, albo nawet kilka razy dziennie. Piszę tyle ile czuję. Czasem jest to strona, a czasem 15. Jak myśli płyną to wszystko zapisuję. Jest to świetne narzędzie samopoznania. Polecam każdemu. Nie wierzysz, spróbuj. Być może polubisz to tak samo jak ja i dzięki temu lepiej poznasz siebie.
Wiem, że polonista czytając moje zapiski zapewne znalazłby wiele błędów, ale się tym nie przejmuję. Pisze tak jak czuję. Przekazuję to w takiej formie jakiej do mnie przychodzi. Chcę, żeby to było szczere i autentyczne.
Przewijanie do góry